Ten prosty literacki pomysł stał się inspiracją do dalszej pracy. Chcieliśmy sprawdzić, jak słowo może uruchomić wyobraźnię i w jaki sposób obraz może rozwinąć historię rozpoczętą przez tekst.
Każdy z uczestników wylosował jedno zwierzę oraz jeden instrument muzyczny. Zadanie polegało na połączeniu ich w zupełnie nową, wymyśloną istotę.
Zwierzę czy instrument? A może jedno i drugie?
Jak wyglądałaby zebra połączona z instrumentem? Jak zmienić kształt zwierzęcia, aby pojawiły się w nim cechy trąbki, gitary czy innego instrumentu? Co pozostawić rozpoznawalne, a co całkowicie przekształcić?
Nie było jednej poprawnej odpowiedzi.
Uczestnicy sami decydowali, które cechy zwierzęcia zachować i w jaki sposób połączyć je z charakterystycznymi elementami wylosowanego instrumentu. Powstawały niezwykłe hybrydy – trochę zwierzęta, trochę instrumenty, a przede wszystkim autorskie postacie stworzone przez wyobraźnię uczestników.
W ruch poszły ołówki, kredki i markery. Na stołach pojawiały się kolejne szkice, kolory i pomysły, a każda praca rozwijała zadanie w zupełnie innym kierunku.
Warsztaty, w których ważniejszy jest pomysł niż „ładny rysunek”
W takich zajęciach nie chodzi wyłącznie o naukę rysowania. Równie ważne jest ćwiczenie wyobraźni, kreatywnego myślenia i umiejętności przekładania pomysłu na język obrazu.
Uczestnik najpierw musi coś sobie wyobrazić, następnie zastanowić się nad formą, a dopiero później znaleźć sposób, żeby swój pomysł narysować.
Dlatego podczas warsztatów nie narzucaliśmy jednego wzoru. Każdy mógł znaleźć własne rozwiązanie i stworzyć pracę, której wcześniej po prostu nie było.
To właśnie ten moment jest w zajęciach artystycznych szczególnie ciekawy – kiedy uczestnik przestaje zastanawiać się, „jak powinienem to narysować?”, a zaczyna myśleć: „jak ja chcę to pokazać?”.
Sztuka, literatura i chwila bez ekranu
Taki charakter warsztatów dobrze wpisał się w ideę Unplug Festiwalu – wydarzenia zachęcającego do odłączenia się od nadmiaru ekranów, cyfrowych bodźców i codziennego pośpiechu.
Kartka papieru, kilka markerów, przeczytany tekst i drugi człowiek przy tym samym stole wystarczyły, żeby przez chwilę skupić uwagę na czymś zupełnie innym.
Literatura stała się początkiem działania plastycznego, a słowo – pretekstem do stworzenia własnego świata.
Jak ożywić słowo obrazem?
Odpowiedzi powstało tyle, ilu było uczestników.
I chyba właśnie o to chodziło.
Nie szukaliśmy jednego sposobu zilustrowania tekstu. Pokazaliśmy, że jedno słowo, jedno zwierzę czy jeden instrument może uruchomić dziesiątki różnych skojarzeń. Każdy może zobaczyć je inaczej i opowiedzieć o nim własnym obrazem.
Dziękujemy Książnicy Beskidzkiej za zaproszenie Pracowni KRESKA do udziału w Unplug Festiwalu oraz wszystkim uczestnikom za wspólną twórczą pracę.


